SwiadomiZdrowia.pl I ZDROWIE I CHOROBY I DIETA

-9° C Pogodnie
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

ONCORIA

Wplyw stresu na odporność I Stres – dlaczego powoduje spadek odporności?

0 19

Otrzymuj aktualizacje w czasie rzeczywistym bezpośrednio na swoim urządzeniu, zasubskrybuj teraz.

Stres – dlaczego powoduje spadek odporności?

Katarzyna Frąckowiak

Psychoneuroimmunologia to dziedzina nauki zajmująca się wpływem funkcjonowania mózgu na działanie układu odpornościowego. Odkrycie, jak to się dokładnie dzieje, że hormony stresu wpływają tłumiąco na układ odpornościowy jest w świecie nauki przedmiotem gorących dyskusji i licznych badań. Kiedyś sądzono, że te dwa obszary są zupełnie rozdzielne, jednak dowody podważające tę tezę pojawiały się już sto lat temu. Teraz wiemy, że immunologia funkcjonuje w ścisłym powiązaniu z układem nerwowym, używając tego samego “języka” biochemicznego.

Nasze zachowania i emocje znajdują odzwierciedlenie w poziomie odporności. Jedne z pierwszych badań nad wpływem aktywności umysłowej na działanie immunologii przeprowadzone zostały z udziałem osób silnie uczulonych na róże. Gdy tym osobom dano do powąchania sztuczny kwiat, jednocześnie zapewniając, że roślina jest prawdziwa, u uczestników pojawiła się reakcja alergiczna. Inne eksperymenty miały miejsce na Uniwersytecie Stanu Kalifornia, gdzie zaobserwowano, że aktorzy odgrywający przez cały dzień sceny depresyjne, negatywne i smutne, mieli niższy poziom odporności niż ich koledzy grający w pozytywnych i wesołych scenach.

Odporność, czyli co?

Podstawowym zadaniem układu immunologicznego jest obrona organizmu przed czynnikami obcymi, takimi jak bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty. Aby tę rolę spełniać, nasze komórki odpornościowe musiały nauczyć się rozróżniać, kto “swój”, a kto “obcy”. Czasami jednak ta umiejętność jest zaburzona, wtedy cząsteczka, która wniknęła do organizmu uznawana jest na przykład nie tylko za obcą, ale i śmiertelnie niebezpieczną, choć tak naprawdę jest nieszkodliwa, jak przykładowo orzeszki ziemne. W takiej sytuacji układ odpornościowy aktywizuje się nieadekwatnie do zagrożenia i powstaje alergia. W innym przypadku pomyłka może polegać na braniu swoich komórek za wrogie, w efekcie mamy choroby autoimmunizacyjne, np. choroba Hashimoto, stwardnienie rozsiane, bielactwo.

Stres niszczy tkanki

Immunosupresja, czyli upośledzenie sprawności układu odpornościowego może być wywołana stresem, czego już ponad 70 lat temu dowiódł Hans Selye, sam twórca pojęcia “stresu”. Zauważył on, że tkanki układu odpornościowego, takie jak grasica (gdzie dojrzewają limfocyty T) zanikają u szczurów poddanych pewnym przykrościom. Efekty tych obserwacji zostały zgeneralizowane w wyniku dalszych badań na wszystkie naczelne, ptaki a nawet ryby. Stres zaburza powstawanie nowych limfocytów, uwalnianie ich do krwioobiegu a także skraca czas, w którym utrzymują się one we krwi. Blokuje również wytwarzanie nowych przeciwciał w odpowiedzi na czynnik chorobotwórczy i tłumi reakcję zapalną w odpowiedzi na wtargnięcie “intruzów” do naszego organizmu.

Wzloty i upadki odporności

W pierwszych 30 minutach od wystąpienia stresora mechanizmy naszej odporności wrodzonej są wzmacnianie, np. w składzie śliny pojawia się więcej białek ostrej fazy, czyli reakcji zapalnej. Dzieje się tak, ponieważ organizm przygotowuje się na “atak” i jego odparcie w tu i teraz. Reakcja ta przebiega bez angażowania naszej świadomości, mobilizuje się autonomiczny układ nerwowy oraz endokrynologiczny. Wspomnianym stresorem nie musi być infekcja, może to być również czynnik psychologiczny. Po około godzinie przedłużająca się ekspozycja na działanie silnych stresorów sprawia, że nasz organizm zaczyna tłumić odporność. Poziom aktywacji układu odpornościowego spada wówczas od 40 do nawet 70% poniżej poziomu wyjściowego.

Często powtarzające się wzrosty i spadki odporności (czyli regularne, ale krótkie stresory) sprawiają, że cały system zmierza w kierunku autoagresji, czyli chorób autoimmunizacyjnych. Co więcej, stres pogarsza ich przebieg.

Styl życia, stres, choroby

Dane pokazują, że im mniej relacji społecznych ma człowiek, tym krótsza jest jego długość życia, a większe prawdopodobieństwo zapadnięcia na różne choroby zakaźne. Relacjami tymi może być związek romantyczny, ale też przyjaźnie czy przynależność do określonej grupy społecznej. W przypadku tej samej choroby osoby czujące się osamotnione w cierpieniu mają dwuipółkrotnie większe ryzyko zgonu niż ci, którzy posiadają większą i adekwatną do swoich potrzeb siatkę wsparcia społecznego. Wyniki te pokazują, że odczuwanie wyizolowania społecznego to stresor, który prowadzi do przewlekłej aktywacji reakcji stresowej, za czym idzie zjawisko immunosupresji i większa liczba chorób zakaźnych. Co ciekawe, wyobcowanie społeczne związane z głębokim przeżywaniem żałoby również wpływa na osłabienie działania układu odpornościowego.

Takich zależności możemy doszukiwać się nawet w życiu codziennym. Po kilku lub kilkunastu dniach wytężonej pracy, w pośpiechu i bez chwili na oddech, nasza immunologia słabnie na tyle, że budzimy się z drapaniem w gardle albo katarem. Wyniki badań potwierdzają – więcej stresu to trzykrotnie większe prawdopodobieństwo przeziębienia po ekspozycji na wirus.

Niektóre wirusy wchodzą w stan uśpienia a “budzą się” dopiero, gdy układ odpornościowy jest na tyle osłabiony, że nie będzie stanowił dla nich zagrożenia. Taka sytuacja dotyczy wszystkich występujących na świecie gatunków. Ten moment osłabienia wiąże się zazwyczaj z okresem fizycznego i psychicznego stresu. W takich chwilach na ustach pojawia się opryszczka, możemy zachorować na ospę wietrzną czy półpaśca. Jak to działa? DNA tych wirusów ma fragment, który odpowiedzialny jest za wykrycie, ile w organizmie nosiciela jest obecnie hormonów stresu. Im wyższy ich poziom, tym bardziej prawdopodobne, że odporność będzie niewystarczająca i choroba zaatakuje.

Przyczyn rozwoju chorób nowotworowych jest bardzo wiele, np. zanieczyszczenie środowiska, zła dieta, geny itp. Natomiast jeśli chodzi o ich przebieg, to odkryto, że stopień rozwoju guza i przebiegu leczenia może zależeć od nasilenia stresu. Mechanizm ten polega na tym, że układ odpornościowy zawiera wyspecjalizowaną klasę komórek (natural killers), przeciwdziałających rozprzestrzenianiu się komórek nowotworowych. Stres obniża ich liczbę. Oznacza to, że przewlekły stres może przyspieszyć rozwój pewnej liczby nowotworów. Co ważne i wymaga podkreślenia, nie jest tak, że różne napotkane w życiu stresory i nasza (nie zawsze adekwatna) reakcja na nie są w 100% odpowiedzialne za powstanie choroby i jej przebieg, mogą one jednak zwiększać ryzyko wystąpienia nowotworu.

Pamiętajmy, że stres zmienia też nasze życiowe nawyki, co również może mieć odzwierciedlenie w częstszej zapadalności na różne choroby. Od wywołanej nadmiarem obowiązków zmiany nawyków żywieniowych, przez palenie papierosa za papierosem w celu ukojenia zszarganych po spotkaniu z nieuprzejmym klientem nerwów aż po niezapięty w roztargnieniu płaszcz.

Przede wszystkim należy jasno zaznaczyć, że stres jest naturalnym i nieodłącznym elementem naszego życia. Każda zmiana, a zmiana w życiu jest jedynym, czego możemy być pewni, wywołuje stres. I dobrze, bo w ten sposób nasz organizm przygotowuje się, aby zmierzyć się z problemem. Jeśli działa krótko, nic nam nie grozi, wręcz przeciwnie, jesteśmy dodatkowo zmobilizowani by sięgać po swoje marzenia i rozwijać pasje. Jeśli jednak stres działa przewlekle – może to mieć negatywne konsekwencje dla naszego zdrowia. Mogą pojawić się przewlekłe problemy z układem pokarmowym, bóle głowy lub zaburzenia rytmu serca. Może też obniżyć swoją sprawność nasz układ odpornościowy, co opisano powyżej. Jak zatem temu zaradzić? Przede wszystkim należy zbudować rezyliencję, czyli psychiczną odporność, nauczyć się wyrażać swoje emocje, nawet te nieprzyjemne, podchodzić do siebie z wyrozumiałością i stawiać granice, by dbać o siebie. Nie jest to łatwe zadanie i niejednokrotnie wymaga wsparcia specjalisty zdrowia psychicznego. To nie żaden wstyd, prosić o pomoc. A w tym przypadku pomoc ta może nam nie tylko poprawić jakość życia, ale nawet je wydłużyć.

 

Bibliografia:

  1. Kabat – Zinn, J. (2020). Życie, piękna katastrofa. Mądrością ciała i umysłu możesz pokonać stres, choroby i ból. Warszawa: Czarna Owca.
  2. Lutz, W., Tarkowski, M., Dudek, B. (2001). Psychoneuroimmunologia. Nowe spojrzenie na funkcjonowanie układu odpornościowego. Medycyna Pracy 2001, 52, 3, 203 – 209.
  3. Sapolsky, R. M. (2012). Dlaczego zebry nie mają wrzodów? Psychofizjologia stresu. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
  4. Zakrzewska, K. (2010). Wpływ stresu na organizm i zachowanie człowieka. Edukacja i Nauka Naszą Wspólną Przyszłością. Referaty seminariów naukowych, 2010, 120 – 123.

Otrzymuj aktualizacje w czasie rzeczywistym bezpośrednio na swoim urządzeniu, zasubskrybuj teraz.

Zostaw Komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors